Perfekcjonizm rzadko wygląda jak dążenie do ideału.
Częściej wygląda jak ciągłe napięcie, wewnętrzny krytyk i poczucie, że zawsze mogłabyś zrobić więcej.
Możesz być zmęczona, a mimo to nie pozwalać sobie odpocząć.
Możesz robić naprawdę dużo, a i tak czuć, że to za mało.
Możesz odpuszczać innym — ale nie sobie.
Ten tekst nie jest o „pozbywaniu się perfekcjonizmu”.
Jest o łagodnym luzowaniu kontroli, bez porzucania tego, co dla Ciebie ważne.
- Czym perfekcjonizm jest w codziennym życiu (a czym nie)
- Skąd bierze się perfekcjonizm (i dlaczego to nie Twoja wina)
- Perfekcjonizm i zmęczenie — błędne koło
- Odpuszczanie to nie to samo co rezygnacja
- Jak odpuszczać perfekcjonizm w codzienności — małe kroki
- Perfekcjonizm często idzie w parze z surowością wobec siebie
- Jeśli perfekcjonizm nie chce puścić
- Na koniec
Czym perfekcjonizm jest w codziennym życiu (a czym nie)
Perfekcjonizm to nie dbałość o jakość.
To nie ambicja.
To nie odpowiedzialność.
Perfekcjonizm to:
- napięcie, że coś nie jest wystarczające
- lęk przed oceną (nawet jeśli nikt Cię nie ocenia)
- odkładanie rzeczy, bo „nie są gotowe”
- poprawianie w nieskończoność
- trudność z zakończeniem
W codzienności perfekcjonizm często brzmi jak:
„Jeszcze nie teraz”
„Mogłam to zrobić lepiej”
„Jak już, to porządnie albo wcale”
Skąd bierze się perfekcjonizm (i dlaczego to nie Twoja wina)
Perfekcjonizm bardzo rzadko wynika z „chęci bycia najlepszą”.
Częściej jest strategią radzenia sobie.
Może brać się z:
- potrzeby kontroli w chaosie
- lęku przed krytyką
- doświadczeń, w których „bycie wystarczającą” nie było wystarczające
- ciągłego porównywania się
- wysokiej wrażliwości
Perfekcjonizm miał Cię chronić.
Problem w tym, że dziś często bardziej męczy niż pomaga.
Perfekcjonizm i zmęczenie — błędne koło
Im bardziej jesteś zmęczona, tym trudniej:
- zaakceptować „wystarczająco”
- pozwolić sobie na niedoskonałość
- przestać się poprawiać
A im bardziej się poprawiasz:
- tym mniej masz energii
- tym większa frustracja
- tym większa presja
To nie jest brak silnej woli.
To przeciążony system.
Odpuszczanie to nie to samo co rezygnacja
Jedno z największych nieporozumień:
Odpuszczę = zrezygnuję z siebie
Nie.
Odpuszczanie to:
- zmiana poziomu, nie wartości
- robienie rzeczy na miarę dnia, nie ideału
- wybieranie tego, co naprawdę ważne
Rezygnacja mówi: „nic nie ma sensu”.
Odpuszczanie mówi: „robię tyle, ile dziś mogę”.
To ogromna różnica.
Jak odpuszczać perfekcjonizm w codzienności — małe kroki
Nie zaczynaj od „zmiany siebie”.
Zacznij od zmiany oczekiwań wobec dnia.
🔹 1. Zadaj sobie pytanie: „Co jest wystarczające?”
Nie „najlepsze”.
Nie „idealne”.
Wystarczające.
Często odpowiedź jest dużo prostsza, niż myślisz.
🔹 2. Zakończ coś celowo „nieidealnie”
To ćwiczenie bywa trudne — i bardzo uwalniające.
- wyślij mail bez poprawiania go 5 razy
- skończ zadanie, gdy jest „OK”
- nie wracaj do drobiazgów
Zauważ: świat się nie wali.
🔹 3. Zrób miejsce na wersję roboczą życia
Nie wszystko musi być wersją finalną.
Niektóre dni są:
- wersją roboczą
- szkicem
- próbą generalną
I to wystarczy.
Perfekcjonizm często idzie w parze z surowością wobec siebie
Zauważ, jak mówisz do siebie, gdy coś nie wychodzi.
Czy powiedziałabyś to:
- bliskiej osobie?
- dziecku?
- przyjaciółce?
Jeśli nie — to sygnał, że Twoje standardy są nierówne.
Łagodność wobec siebie to nie pobłażliwość.
To uczciwość wobec swoich możliwości.
Jeśli perfekcjonizm nie chce puścić
Czasem perfekcjonizm jest tak głęboko wpisany w funkcjonowanie, że:
- samodzielne „odpuszczanie” jest bardzo trudne
- pojawia się lęk, poczucie winy, wstyd
Wtedy warto:
- poszukać wsparcia
- porozmawiać z kimś z zewnątrz
- nie próbować wszystkiego dźwigać sama
To oznaka troski o siebie, nie słabości.
Na koniec
Nie musisz przestać się starać.
Nie musisz obniżać swoich wartości.
Wystarczy, że:
- przestaniesz karać się za bycie człowiekiem
- pozwolisz sobie na „wystarczająco”
- dasz sobie prawo do niedoskonałych dni
Perfekcjonizm nie zniknie z dnia na dzień.
Ale może przestać rządzić Twoją codziennością.
Małe kroki.
Realne zmiany.
Bez presji.
