Gdy robisz wszystko „na raz”: jak odzyskać mentalny spokój w przeciążeniu
O stanie, w którym głowa nigdy nie odpoczywa
Być może znasz to uczucie:
- robisz kilka rzeczy jednocześnie,
- myślami jesteś już przy kolejnych zadaniach,
- nawet odpoczywając, planujesz, analizujesz, przypominasz sobie,
- masz wrażenie, że ciągle jesteś „w środku czegoś”.
Z zewnątrz może wyglądać, że:
- ogarniasz,
- jesteś wielozadaniowa,
- dajesz radę.
W środku:
- napięcie,
- chaos,
- zmęczenie,
- brak ciszy w głowie.
Ten artykuł nie jest o lepszej organizacji.
Jest o mechanizmie psychologicznym, który sprawia, że robienie wszystkiego naraz staje się stylem funkcjonowania — i o tym, jak krok po kroku odzyskiwać mentalny spokój.
- Co naprawdę oznacza robienie wszystkiego „na raz”
- Dlaczego tak wiele osób żyje w trybie przeciążenia
- Multitasking a mentalny chaos
- Umysł bez domknięcia — dlaczego głowa się nie wyłącza
- Ciągła gotowość i jej koszt emocjonalny
- Przeciążenie a poczucie odpowiedzialności
- Co dzieje się w układzie nerwowym
- Dlaczego odpoczynek często nie działa
- Robienie wszystkiego naraz a utrata kontaktu ze sobą
- Jak odzyskać mentalny spokój krok po kroku
- Zatrzymanie bez poczucia winy
- Spokój jako proces, nie stan idealny
Co naprawdę oznacza robienie wszystkiego „na raz”
Robienie wszystkiego „na raz” rzadko oznacza faktyczny multitasking.
Znacznie częściej oznacza:
• jednoczesne trzymanie wielu spraw w głowie
• brak domknięć
• ciągłe przełączanie uwagi
• bycie w trybie reagowania
To stan, w którym:
- nawet gdy wykonujesz jedną czynność,
- Twoja głowa jest w kilku innych miejscach.
Problemem nie jest liczba zadań.
Problemem jest ciągłe napięcie poznawcze.
Dlaczego tak wiele osób żyje w trybie przeciążenia
Ten tryb często nie bierze się z wyboru.
Pojawia się, gdy:
• jest za dużo odpowiedzialności
• czujesz, że wszystko zależy od Ciebie
• nie ma przestrzeni na zatrzymanie
• nauczyłaś się „radzić sobie sama”
Robienie wszystkiego naraz bywa:
- strategią przetrwania,
- próbą kontroli,
- sposobem, by „niczego nie zawalić”.
Tylko że to, co pomaga krótkoterminowo,
długoterminowo niszczy poczucie spokoju.
Multitasking a mentalny chaos
Wbrew popularnym mitom multitasking:
- nie oszczędza czasu,
- nie zwiększa skuteczności,
- bardzo szybko wyczerpuje zasoby psychiczne.
Każde przełączenie uwagi:
• kosztuje energię
• zwiększa napięcie
• zostawia „otwartą pętlę” w głowie
Im więcej otwartych pętli,
tym trudniej o ciszę w umyśle.
Umysł bez domknięcia — dlaczego głowa się nie wyłącza
Mózg nie lubi niedokończonych spraw.
Gdy:
- coś zostało rozpoczęte, ale niezamknięte,
- decyzje są odwlekane,
- zadania wiszą „w tle”,
umysł:
- wraca do nich,
- przypomina,
- podkręca napięcie.
Robienie wszystkiego naraz to często życie w stanie permanentnego niedokończenia.
Ciągła gotowość i jej koszt emocjonalny
Wiele osób żyje w trybie:
„Muszę być dostępna. Na wszelki wypadek.”
To oznacza:
• czujność
• napięcie
• brak prawdziwego odpoczynku
Ciągła gotowość:
- nie pozwala się wyłączyć,
- utrzymuje ciało w alarmie,
- sprawia, że spokój wydaje się nieosiągalny.
Przeciążenie a poczucie odpowiedzialności
Robienie wszystkiego naraz bardzo często wynika z:
• nadodpowiedzialności
• braku delegowania
• przekonania „beze mnie się nie uda”
To przekonanie bywa bardzo obciążające:
- psychicznie,
- emocjonalnie,
- fizycznie.
A mentalny spokój nie jest możliwy tam,
gdzie wszystko spoczywa na jednej osobie.
Co dzieje się w układzie nerwowym
Gdy funkcjonujesz w trybie „na raz”:
- układ nerwowy jest w stanie pobudzenia,
- ciało nie ma sygnału bezpieczeństwa,
- mózg nie dostaje informacji, że „można odpocząć”.
To dlatego:
- myśli przyspieszają,
- trudno się wyciszyć,
- odpoczynek nie regeneruje.
To nie brak umiejętności relaksu.
To brak warunków do regulacji.
Dlaczego odpoczynek często nie działa
Możesz:
- usiąść,
- położyć się,
- obejrzeć coś lekkiego,
a i tak:
- głowa pracuje,
- napięcie nie spada,
- zmęczenie zostaje.
Bo odpoczynek bez:
• domknięcia spraw
• obniżenia czujności
• sygnału „nic nie muszę”
jest tylko przerwą w działaniu, nie regeneracją.
Robienie wszystkiego naraz a utrata kontaktu ze sobą
Gdy ciągle reagujesz:
- trudno poczuć, czego chcesz,
- trudno usłyszeć potrzeby,
- trudno zauważyć granice.
Mentalny spokój zaczyna się tam,
gdzie wraca kontakt:
• z ciałem
• z emocjami
• z własnym tempem
Bez tego łatwo utknąć w automacie.
Jak odzyskać mentalny spokój krok po kroku
Nie przez rewolucję.
Przez mikrozatrzymania.
Pomaga:
- domykanie małych spraw zamiast noszenia ich w głowie
- zapisywanie zamiast pamiętania
- robienie jednej rzeczy naraz — choćby krócej
- świadome kończenie dnia
- ograniczanie liczby „otwartych pętli”
Spokój nie przychodzi nagle.
Pojawia się między rzeczami, które wreszcie zostały zauważone.
Zatrzymanie bez poczucia winy
Jednym z największych wrogów spokoju jest poczucie winy:
- że odpoczywasz,
- że zwalniasz,
- że nie robisz „więcej”.
Tymczasem:
- zatrzymanie nie jest lenistwem,
- spokój nie jest nagrodą,
- regulacja nie jest luksusem.
To warunki zdrowego funkcjonowania.
Spokój jako proces, nie stan idealny
Mentalny spokój nie oznacza:
- pustej głowy,
- braku myśli,
- braku odpowiedzialności.
Oznacza:
• mniej napięcia
• więcej domknięć
• większą zgodę na jedno naraz
• zdolność wracania do siebie
Jeśli robisz wszystko „na raz”,
to bardzo możliwe, że:
- za długo byłaś sama z za dużym ciężarem,
- nauczyłaś się funkcjonować w trybie przetrwania,
- nikt nie pokazał Ci innego tempa.
Mentalny spokój nie wymaga,
żebyś przestała robić rzeczy.
Wymaga, żebyś przestała robić je wszystkie jednocześnie —
i pozwoliła sobie być tu,
z jedną sprawą,
w jednym momencie,
bez konieczności ogarniania całego świata naraz.
